Tworzę…
Prawie cały czas – nawet wtedy kiedy nic nie robię myślę o kolejnych projektach. Dla mnie tworzenie, praca i zwykłe bycie bezustannie przeplatają się ze sobą.
Mój pierwszy rysunek przedstawiał…
Nie pamiętam swojego pierwszego rysunku. Wychowałam się w domu, w którym wszyscy rysowali. Moi rodzice są architektami, więc otaczały mnie szkice, makiety i projekty architektoniczne, a były to jeszcze czasy, kiedy takie projekty rysowane były ręcznie. Od najmłodszych lat zaszczepiono we mnie także miłość do książek, w tym również tych o sztuce.
Inspirują mnie…
Na pewno przyroda, którą uwielbiam. Ale również muzyka, książki, wystawy i podróże. Spotkania z ludźmi.
Największe wyzwanie dla artysty to…
Z perspektywy lat powiedziałabym, że największym wyzwaniem jest to, żeby nie zgubić radości tworzenia.
Jesteś „jesieniarą"?
Nie nazwałabym się „jesienią”, chociaż lubię ten czas wyciszenia, przytulności i snucia planów na kolejny rok. Właściwie lubię każdą porę roku i prawie każdą pogodę.
Twoje kolory jesieni?
Żółć kadmowa, umbra i fiolet.
Jesień średniowiecza czy jesień życia?
W związku ze swoimi ostatnimi urodzinami miałam sporo przemyśleń na ten drugi temat, ale wystarczyły porządne długie wakacje i czuję się jak nowo narodzona.
Jak przetrwać jesień?
Mimo zmieniającej się pogody starać się jak najczęściej być na dworze. Cieszyć się małymi przyjemnościami. Nie pospieszać się, dać sobie czas.