- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Wystawa w MCN – wizjonerski wszechświat bez granic

Strona głównaNewsyKulturaWystawa w MCN – wizjonerski wszechświat bez granic

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

W szczecińskim Morskim Centrum Nauki można oglądać twórczość włoskiego artysty Tarshito aka Nicola Strippoli – wystawę pt. „Universum, czyli wizjonerski wszechświat Tarshito”. Jak twierdzą znawcy, jego sztuka definiuje się w kategoriach osobistej interakcji i wspólnej inspiracji oraz wizji Nowej Ziemi i Nowej Ludzkości. Tarshito od ponad 40 lat współpracuje z największymi instytucjami kultury oraz artystami na całym świecie.

Tarshito, aka Nicola Strippoli, to uznany współczesny włoski artysta, architekt i profesor sztuki na Akademii Sztuk Pięknych w Wenecji oraz w Bari, który pracuje w wielu mediach i jest aktywnie zaangażowany w liczne współprace z tradycyjną sztuką tubylczą na całym świecie. Tarshito rozpoczął swoją wędrówkę artystyczną podróżą do Indii w 1979 roku, gdzie spotkał swojego duchowego przewodnika – Osho. Ten ochrzcił go mianem „Tarshito”, co oznacza „poszukiwacz wewnętrznej wiedzy”. W Indiach rozpoczął twórczą współpracę z lokalnymi artystami tradycyjnymi oraz rozwinął swój własny, wyjątkowy styl. Od tego czasu, w trakcie częstych wizyt w Indiach i innych częściach świata, włoski artysta kontynuował współpracę z praktykami sztuki tradycyjnej. Podczas swojej długiej i bogatej kariery Tarshito pracował ze współczesną wizją sztuki we współpracy z rdzennymi tradycjami, takimi jak: Maroko, Meksyk, Peru, Korea Południowa, Bangladesz, Chiny, Brazylia, Tajlandia, Kolumbia, Argentyna, Birma, Mongolia. Tarshito zaprasza gości Universum do duchowej podróży, która rozpoczyna się w głąb własnej duszy, odkrywając na nowo własną Esencję Światła, która pozwala im zyskać szerszą i jaśniejszą perspektywę, aby stać się świadomymi siebie i otaczającego świata jako cały wszechświat. W ciągu ostatnich kilku lat maluje połowę dzieł sztuki we Włoszech wraz ze swoim zespołem, a reszta obrazu jest uzupełniana przez lokalnych artystów z krajów, które odwiedza. W ten sposób każde dzieło sztuki jest połączeniem stylów w duchu współpracy i jedności, braterstwa i siostrzeństwa między ludźmi.

Dzieła Tarshito obejmują tkanie dywanów, haft, modelowanie terakoty, malarstwo miniaturowe, gigantyczne rzeźby wazowe. Jego sztuka definiuje się w kategoriach osobistej interakcji i wspólnej inspiracji oraz wizji Nowej Ziemi i Nowej Ludzkości. Brał udział w: Biennale di Venezia w 2011 r., Cusco Biennale w 2021 r., a jego prace znajdują się w kolekcjach prywatnych i publicznych w Indiach (Devi Art Foundation), Bangladeszu (Bengal Art Foundation), Belgii (Museum of Sacred Art).

Prestiżowi opowiedział o swoich związkach ze Szczecinem. – Wiele lat temu dzięki Uniwersytetowi w moim rodzinnym Bari, który był powiązany z Uniwersytetem Szczecińskim, spotkałem się z polską delegacją, w skład której wchodził m.in. ówczesny wicemarszałek województwa Witold Jabłoński, profesor Angelo Rella i profesor Diana Del Mastro z Uniwersytetu Szczecińskiego. Bardzo spodobały im się moje prace, dlatego zaproszono mnie do przygotowania wystawy w Muzeum Narodowym w Szczecinie. Wspominam ją z wielką radością, tę powagę ludzi, którzy przy niej pracowali i zainteresowanie koncepcjami, które zaprezentowałem – m.in. Wojownika Miłości. Warsztaty dedykowane dzieciom dotyczące koncepcji, że każdy z nas jest wojownikiem, ale bronią jest miłość, ciepły uścisk, uśmiech tak jasny, że może rozbroić. Koncepcja Wojny Miłości polega na maksymalnym wykorzystaniu jej własnych cech i uczynieniu z niej potęgi – opowiada Tarshito.

Prawie rok temu Witold Jabłoński – dyrektor Morskiego Centrum Nauki w Szczecinie zaprosił artystę do przygotowania wystawy i zaprezentowania jej w przestrzeniach tego obiektu. – Zaproszenie było dla mnie niezwykłym wydarzeniem, potraktowałem je z należytą powagą. Na tę wystawę namalowałem osiem nowych prac – osiem rolek o długości pięciu metrów, na których opowiadałem o nowym, innym geograficznie świecie, w którym nie ma już granic między narodami. Namalowałem nowych mieszkańców – wojowników miłości, święte zwierzęta, nowe drzewa, których owocami są ryby, naczynia lub dzwonki. To symbole przypominające koncepcję przywoływania boskości. Pojawia się rytualność, poprzez starożytne gesty, reaktywuje symbol, który jest powszechnym odniesieniem do wielkich wartości życia. Jest też pielgrzymka, która oznacza kroczenie drogą życia jako kochankowie, dawanie świętości w tej chwili. Kolejna praca poświęcona jest nowym architekturom, które kwitną. Pojawiają się też łódki jako pojazdy łączące ziemię z niebem. Namalowałem z moim zespołem łodzie niosące niebo. Jestem bardzo zadowolony z tej wystawy. W Szczecinie zacząłem, najgłębiej jak to możliwe, szukać i definiować Nowy Świat, nowy sposób życia – symboliczne odrodzenie. Ta wystawa w Polsce jest pierwszą, która mówi o koncepcji odrodzenia i dlatego jest ważna i stanowi punkt wyjścia w Europie. Przez wiele lat pracowałam w Azji, a potem w Ameryce Południowej, ale ten pierwszy przystanek w Polsce ma być początkiem pokazania twórczości, którą manifestuję w Europie. Otwarcia tej wystawy dokonała profesor Diana Del Mastro, filozofka, która słowami oddała to, czego dokonałem w sztuce. Konsul honorowy Włoch w Szczecinie prof. Angelo Rella nadał samej wystawie poczucie włoskości, reprezentując naród, z którego pochodzę. Dzięki tej wystawie na pewno także pogłębiła się moja bardzo głęboka relacja z Witoldem Jabłońskim. Czuję wielki szacunek do Szczecina i jego mieszkańców, do całej Polski. To było bardzo pozytywne, inspirujące doświadczenie – podsumowuje Tarshito.

Wystawę można oglądać do 28 sierpnia na 1. piętrze MCN

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać