Pochodząca ze Szczecina, mieszkająca i pracująca w Londynie fotografka Marta Literska wraca do nas z nowym projektem. Tym razem zabiera nas do porzuconego domu w Knightsbridge.
„She Never Came Back” to tytuł sesji fashion, opowieści o pożegnaniu z miejscem, ale też z pewnym etapem życia. – Pomysł narodził sie z potrzeby stworzenia historii, która oddałaby uczucie samotności i przemijania – tłumaczy Marta. – Tytuł przyszedł do mnie już po sesji. Wydał mi sie bardzo adekwatny, pozostawił duże pole dla wyobraźni; oglądający zdjęcia może sobie dopowiedzieć historię w zależności od osobistej interpretacji. Dla mnie, ona odwiedziła miejsce jej bardzo znajome, może dom w którym kiedyś mieszkała, z którym związanych jest wiele wspomnień dobrych i złych. Odwiedza to miejsce po raz ostatni i już nigdy tam nie wraca.
Dom w Knightsbridge służył Marcie przez rok jako lokacja dla różnych projektów. Powstała tu m.in. sesja pn. „Daydreamer” dla hiszpańskiego Vogue’a. – Dzień sesji „She Never Came Back” był też równolegle moim ostatnim – mówi fotografka. – Dwa dni po wszystkim wjechała ekipa i rozpoczęły się prace budowlane i renowacja domu. Ja też już nigdy tam nie wróciłam. Niedługo po tym otworzyliśmy dwie nowe lokacje: Blackout Studio i zaaranżowane pomieszczenie medyczne. W obu gościmy głównie teledyski, sesje fotograficzne i sceny do filmów.
Foto: Marta Literska /Espero Studio
Asystent fotografa: Stefan Anderson
Retusz: Nina Duque
MUA: Sally Bahri
Włosy: Maria Kovacs
Stylizacje: Manuela Rivadulla
Ubrania: ZARA, Victoria Beckham, Issey Miyake, Burberry
Modelka: Urvashi Umrao / Titanium Management















