Braki zębowe, niewygodne protezy ruchome czy zniszczone uzębienie to problemy, które wpływają nie tylko na estetykę uśmiechu, ale także na codzienny comfort i pewność siebie. Współczesna implantologia daje dziś pacjentom rozwiązania, które jeszcze niedawno wydawały się trudno dostępne. Jednym z nich jest metoda All-on-4®, pozwalająca odbudować cały łuk zębowy na czterech implantach. O tym, dla kogo jest przeznaczona, jak wygląda planowanie leczenia, rozmawiamy z dr. Marcinem Tutakiem z Aesthetic Dent.
Panie Doktorze, proszę nam powiedzieć o co chodzi z metodą All-on-4®. Dlaczego jest uznawana za idealne rozwiązanie u pacjentów z trudną sytuacją zębową w jamie ustnej?
All-on-4® jest rozwiązaniem implantoprotetycznym, które w wielu przypadkach pozwala odbudować cały łuk zębowy w sposób stabilny, funkcjonalny i przewidywalny. Mó-wimy o leczeniu opartym tylko na czterech odpowiednio rozmieszczonych implantach i właściwie osadzonej na nich pracy protetycznej, odtwarzającej zęby w całym łuku.
Zazwyczaj jest to duża zmiana dla pacjentów, którzy od lat korzystają z ruchomych protez, mają rozległe braki zębowe albo uzębienie w tak złym stanie, że nie spełnia już swojej funkcji. Dobrze zaplanowane leczenie pozwala poprawić komfort jedzenia, mówienia i codziennego funkcjonowania. Ważne jest jednak, żeby mówić o tym uczciwie: to nie jest metoda „dla każdego bez wyjątku”, tylko leczenie dla odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów.
Dla kogo najczęściej przeznaczony jest ten typ leczenia?
U pacjentów z całkowitym brakiem zębów w jednym lub obu łukach zębowych, ale także u osób z bardzo rozległymi brakami zębowymi, czy tzw. uzębieniem resztkowym. To również dobre rozwiązanie dla osób, których własne zęby są mocno zniszczone, rozchwiane, dotknięte zaawansowaną chorobą przyzębia które nie dają już rokowań na długotrwałe leczenie zachowawcze i protetyczne. Każdy przypadek wymaga jednak wnikliwej analizy. Zanim zaproponujemy pacjentowi All-on-4®, wykonujemy diagnostykę: tomografię komputerową, oceniamy ilość i jakość kości, warunki zgryzowe, stan tkanek miękkich oraz ogólny stan zdrowia. Leczenie implantologiczne nie zaczyna się od zabiegu, tylko od planu. Im dokładniejszy plan, tym bezpieczniejsze i bardziej przewidywalne leczenie.
Skoro można zastosować cztery implanty, to czy sześć albo osiem nie byłoby lepsze? Takie rozwiązania też mają miejsce?
To bardzo dobre pytanie, bo intuicyjnie może się wydawać, że im więcej implantów, tym lepiej. Jednak w praktyce medycznej nie zawsze tak jest. Lepsze jest nie to, co „większe” albo bardziej rozbudowane, ale to, co jest właściwie dopasowane do warunków u danego pacjenta.
All-on-4® opiera się na konkretnym biomechanicznym założeniu: cztery implanty, w tym implanty tylne ustawione pod odpowiednim kątem, zapewniają bardzo dobrą stabilizację pracy protetycznej u zakwalifikowanego pacjenta. All-on-6 czy All-on-8 również mają swoje miejsce w implantologii. Stosuje się je wtedy, gdy warunki kostne, plan protetyczny, siły zgryzowe lub inne czynniki kliniczne przemawiają za większą liczbą implantów. Nie chodzi więc o rywalizację metod, tylko o dobór rozwiązania do konkretnego przypadku. All-on-6 czy All-on-8 jest odpowiednio droższe przez zastosowanie większej ilości implantów. Jednak w wielu sytuacjach klinicznych nie ma przewagi nad All-on-4®.
Czyli All-on-6 albo All-on-8 nie są „wyższą wersją” leczenia?
Każda z tych koncepcji ma swoje wskazania. Czasem cztery implanty są rozwiązaniem optymalnym, bo pozwalają uniknąć bardziej rozległych procedur i bardzo dobrze wykorzystać dostępne warunki kostne. Najważniejsze jest to, by pacjent nie wybierał liczby implantów jak opcji z katalogu. To decyzja medyczna, która wynika z diagnostyki, anatomii, zgryzu, oczekiwań, stanu zdrowia ogólnego pacjenta i przewidywalności całej odbudowy.
W pracach typu All-on-4® pacjenci czasem widzą element przypominający różowe dziąsło. Są też prace gdzie finalnie mamy odbudowane same zęby, bez tego „różowego sztucznego dziąsła”.
Tak zwane różowe dziąsło w pracy protetycznej nie jest elementem, który wykonuje się zawsze. To zależy od warunków anatomicznych pacjenta. Jeżeli w trakcie utraty zębów, doszło do znacznego zaniku kości i tkanek miękkich, sama odbudowa białych zębów mogłaby wyglądać nienaturalnie: zęby wyglądałyby na zbyt długie, proporcje twarzy i uśmiechu zaburzone, a podparcie warg niewystarczające. W takich sytuacjach różowa część protetyczna odtwarza utracone tkanki dziąsła i pomaga uzyskać naturalniejsze proporcje. To rozwiązanie estetyczne i funkcjonalne, a nie „standardowy dodatek”. U części pacjentów można zaplanować pracę bez widocznego różowego elementu, u innych jest on najlepszym sposobem na harmonijny efekt. Decyzja zawsze wynika z warunków anatomicznych i planu protetycznego.
Coraz częściej mówi się też o implantach zygomatycznych, czyli jarzmowych. Czy to dobre rozwiązanie?
Implanty zygomatyczne, potocznie nazywane zygomami, są rozwiązaniem dla pacjentów z bardzo dużym zanikiem kości w szczęce, u których klasyczne implanty mogą nie mieć odpowiedniego podparcia. Takie implanty kotwiczy się w kości jarzmowej, czyli w zupełnie innej strukturze anatomicznej niż przy standardowych implantach.
Czy to dobre rozwiązanie? W odpowiednio dobranych przypadkach może być bardzo wartościowe, szczególnie gdy alternatywą byłyby rozległe odbudowy kości albo gdy warunki anatomiczne są wyjątkowo trudne. Ale to nie jest metoda pierwszego wyboru dla każdego pacjenta. Wymaga dużego doświadczenia, dokładnej diagnostyki obrazowej i precyzyjnego planowania. Zawsze trzeba rozważyć korzyści, ograniczenia i możliwe ryzyka.
Co najczęściej uspokaja pacjentów, którzy boją się takiego radykalnego leczenia?
Zrozumienie całego procesu. Pacjent powinien wiedzieć, dlaczego proponujemy dane rozwiązanie, jakie są etapy leczenia, co można osiągnąć, a czego nie należy obiecywać. Dobra rozmowa i diagnostyka są tu równie ważne jak sama procedura.
W Aesthetic Dent dużą wagę przykładamy do planowania. Dzięki temu możemy zaproponować leczenie, które jest nowoczesne, rozsądne i dopasowane do konkretnej osoby. Pacjent nie powinien czuć, że jest namawiany. Powinien czuć, że rozumie swoją sytuację i świadomie podejmuje decyzję. Metoda All-on-4® może znacząco poprawić komfort życia pacjentów z bezzębiem, ruchomymi protezami lub niewydolnym uzębieniem. Jej siła polega nie na uniwersalnej obietnicy, ale na precyzyjnym planowaniu i właściwej kwalifikacji. Pierwszym krokiem nie jest więc konsultacja diagnostyczna, która pozwala ocenić, jakie rozwiązanie będzie w danym przypadku najbezpieczniejsze, najbardziej funkcjonalne i najbardziej przewidywalne. W tym wszystkim jeszcze najważniejszą rolę odgrywa doświadczenie lekarza. Żadna nowoczesna technologia nie zastąpi wiedzy, doświadczenia i rozumienia biologii kości. My w swojej praktyce zajmujemy się implantologią już prawie 30 lat.
Dziękuję za rozmowę.
Szczecin: ul. Wyspiańskiego 7 | 91 817 27 22
Gorzów Wielkopolski: ul. Mostowa 12 | 95 735 11 13, 609 925 353










