Teatr Lalek „Pleciuga” w Szczecinie „Śnieżyca”
Adresatem nowej produkcji Pleciugi jest młodzież (od 14 lat). Choć dawno już do młodego pokolenia nie należę, to rzecz nie tylko zrozumiałem, ale się nią zachwyciłem. Pomogli w tym młodzi siedzący podczas premiery tuż obok (tak, podsłuchiwałem!).
To opowieść inspirowana „Śnieżycą” Neala Stephensona, ale reżyser i scenarzysta Przemysław Żmiejko sięgnął jedynie po część literackiego pierwowzoru. Porzucając fabularne wątki postanowił skupić się na zjawisku wirtualnych zagrożeń. Pierwsze sceny to archaiczne kółko teatralne, ze znudzoną młodzieżą i ambitną prowadzącą (świetna Marta Łągiewka). Żmiejko sprytnie wykorzystał tę sekwencję, by wprowadzić w problematykę – balansując na granicy moralizatorstwa wyłożył czym są media społecznościowe i czym grozi ich nadużywanie. Dalej mamy do czynienia z literackim Metawersum, czyli wirtualną grą opartą na personalizowanych algorytmach. Akcja spektaklu ze sceny przenosi się na ekran do wirtualnego świata. Awatarami „sterują” zakapturzeni aktorzy, którzy mogą przybierać tam dowolne formy. Tu brawa za dystans i poczucie humoru. Całość dopełniają monologi głównej bohaterki Zu (świetna Maja Bartlewska). Paniom na scenie i wirtualnym świecie towarzyszą także sprawni Aleks Joński i Krzysztof Tarasiuk.
Wirtualna przestrzeń spektaklu to ciekawe propozycje Daniela Skrzypczaka – wizualna egzemplifikacja Metawersum, zachwycająca surrealistyczna przestrzeń spotkania Zu z B. i wreszcie umowne zwizualizowanie algorytmu, pozwalające na proste przenikanie światów – scenicznego i wirtualnego. No i już literacko – ciekawie opowiedziano wirtualne możliwości i zagrożenia, pokazano do czego służyć mogą ujawniane przez użytkowników dane, udowodniono wreszcie, że algorytmy nie odróżniają dobra od zła. Urzekła mnie próba tworzenia czujących awatarów oraz wplątania w wirtualny świat istoty teatru. Pojawiła się też przestroga przed „wpakowaniem się w jakieś płatności”. Jak zatem zachować w tym wirtualnym świecie bezpieczeństwo? Usunąć konto? Wyłączyć komputer? Iść na spektakl?
„Śnieżyca” to spektakl kameralny, ale dzięki nowym mediom atrakcyjny wizualnie. Pustą scenę wypełniają wirtualne szaleństwa (pomaga w tym reżyseria światła). Znakomita przestrzeń dźwiękowa i muzyczna to dzieło Filipa Sternala.
Prestiżowe 5/6.









