Wszędzie tam, gdzie prestiż...
Sztuczna inteligencja – nie ma chyba bardziej emocjonującego i intrygującego tematu w ostatnich miesiącach.
Wakacyjna aura nie ma litości, doświadczyłam tego na własnej skórze moknąc okrutnie nad jeziorem w okolicy Drawska Pomorskiego
Lipcowego wstępniaka piszę w bajkowej scenerii Półwyspu Helskiego, siedząc w japonkach na tarasie.
Pomysł na sesję znanych szczecinianek oraz lalek będących ich małymi kopiami zrodził się we mnie już dawno, a że mam tak, że jak sobie coś wymyślę, to realizuję – efekty znajdziecie w magazynie.
Czasy mamy niestabilne, a wszystko to, co się dzieje na świecie – wojna w Ukrainie, inflacja, kryzys energetyczny, skutki pandemii, itd. – wprost oddziałuje na rynki lokalne.
Nie wiem jak Wam, ale mi w tym roku szczególnie mocno brakowało słońca, ciepła i wiosennej energii. I tak oto nadszedł maj.
Siadłam do pisania kwietniowego wstępniaka bez większego natchnienia. Nagle mnie olśniło.
Wraz z wiosną powracają wydarzenia, cykliczne imprezy, eventy. Uważnie wybieramy te najciekawsze i obejmujemy nad nimi patronaty.
Lutowy Prestiż „uszyty” jest z nieprzeciętnych, artystycznych osobowości, skrajnie różnych, dla których wspólnym mianownikiem stał się Szczecin.
Przybierająca na sile wojna w Ukrainie, niepoddająca się inflacja, światowy kryzys energetyczny, ogromne podwyżki cen prądu i gazu, wciąż odczuwane skutki pandemii i zawirowania wokół środków unijnych - w takich okolicznościach weszliśmy w nowy rok.