Wszędzie tam, gdzie prestiż...
Widziałam ostatnio żart rysunkowy, na którym grupka mocno wystraszonych ludzi chowa się za ścianą, za którą znajdują się uchylone drzwi.
Nadszedł czas podsumowań. Po zrealizowaniu planu budżetowego, realizacji pasji, celów i celowych zaniechań zamiast zagrzebać się pod koc i oddać chwilowemu nic nierobieniu robię przegląd.
Nie raz już pisałam, że Prestiż i to, co się w nim znajduje jest wypadkową ciężkiej pracy, szczęśliwych zbiegów okoliczności oraz nieszablonowych pomysłów fantastycznych osób, które z nami współpracują.
Październik w Prestiżu inspirujący, pełen ciekawych tekstów i fenomenalnych zdjęć. Począwszy od nagiej Doroty Gardias na okładce.
Wrzesień to dobry miesiąc. Jeszcze czuć energię lata, jesteśmy naładowani słońcem, bardziej wyluzowani.
Sierpień nie ma w sobie nic z dynamiki czerwca i lipca. Jest przedsmakiem jesieni, czasem zbiorów, przetworów i żniw. Ma już w sobie tę odrobinę jesiennej melancholii, którą czujemy w każdym chłodnym powiewem wiatru.
Sezon urlopowy, wakacje, a gospodarcze i biznesowe życie Szczecina nie zwalnia. Nie zwalnia też inflacja, rosną stopy procentowe, nie maleje zamieszanie z przepisami Polskiego Ładu, a wojna za naszą wschodnią granicą zmienia nie tylko geopolityczną, ale też gospodarczą rzeczywistość, również na gruncie lokalnym.
Wstajemy, myjemy zęby, jemy śniadanie, pracujemy, robimy zakupy, przygotowujemy jedzenie, jemy, zmywamy, pracujemy, przygotowujemy jedzenie, jemy, sprzątamy, myjemy się, zasypiamy, śpimy.
Najważniejsze w życiu jest posiadanie dzieci powiedział noblista prof. Robert Edwards, który po raz pierwszy zastosował metodę In vitro.
Przełom roku to z reguły czas wszelkiego rodzaju podsumowań, analiz, a także snucia planów na przyszłość bliższą i dalszą.